Wczorajszy wieczór na Dużej Scenie Capitolu należał do Kasi Lins i Obywatelki K.L – kobiecego alter ego Obywatela G.C. Piosenki Grzegorza Ciechowskiego w nowych aranżacjach i w interpretacji artystki to zderzenie odmiennych osobowości i wrażliwości.
Kasia Lins o Obywatelce K.L.:
Zależało mi, żeby wejść w ten świat po swojemu, żeby te piosenki nie brzmiały jak wspomnienie, tylko jak coś, co nadal oddycha. Ta płyta to trochę rozmowa z duchem. Z kimś, kto już powiedział wiele, ale ja czuję, że jest tam jeszcze więcej. Jego muzyka miała w sobie mrok, zmysłowość i szczerość, których dziś często brakuje. Próbowałam z tych emocji zbudować coś nowego, coś swojego. Może w tym sensie to nie jest tylko reinterpretacja, ale spotkanie – kobiety i mężczyzny.
fot. marek Maziarz










