CocoRosie: Little Death Wishes

KUP BILET

miejsce: Centrum Koncertowe A2, ul. Góralska 5
data: 23 marca (poniedziałek) 2026, godz. 19:00
czas: 1 godz. 15 min.
bilety: 120 zł
14+, nagość, dym papierosowy
Miejsca stojące

Produkcja PPA: Marta Dzwonkowska

Występują: Sierra Hunter (wokal), Bianca Casady (wokal), Marc Chouarain (instrumenty klawiszowe), Tez (Vincent Garlantezec ) – bębny i instrumenty klawiszowe, Doug Wieselman (gitra / klarnet basowy), Simone Draetta (skrzypce)

Realizatorzy: Nick Hannan (Tm / Foh), Coco Corentin (Ld, efekty wizualne)

W żyłach Bianki Leilani („Coco”) i jej młodszej o dwa lata siostry Sierry Rose („Rosie”) płynie krew północnoamerykańskich Indian, syryjskich chrześcijan i irlandzkich Cyganów. I już tylko tych kilka słów o talentach podarowanych przez los w genach wystarczyłoby, by opisać ich wspólny i indywidualny dorobek (którego muzyka jest ledwie małą częścią). Ale przecież doświadczeń i inspiracji jest w ich biografiach dużo więcej: nieustanne podróże (a raczej: przeprowadzki), lata rozłąki, tysiące pochłoniętych książek, obrazów, mistyczne tajemnice pejotlu, artystyczne kuźnie i naturalne katastrofy, osobiste zwycięstwa i porażki.

Bianca i Sierra – rzadko rezygnujące z samowystarczalności w kwestiach kreatywnych i wykonawczych – duet CocoRosie powołały do życia w Paryżu, czyli na obczyźnie, ale i w (historycznej) stolicy świata sztuki. Debiutancki album „La Maison de Mon Rêve” (2004) powstał w łazience mieszkania Sierry nie z oszczędności (choć na pewno też), ale po to, by osiągnąć specyficzny efekt lo-fi.

Eksperymentem były i kolejne płyty i coraz dłuższe trasy koncertowe – do laboratoryjnej kolby trafiały folk, syntezatorowy pop, twarda elektronika, blues, hip hop, opera… Siostry wypracowały efektowny wizualnie publiczny wizerunek duetu mierzącego się z traumami własnymi i pokrewnych dusz, walczącego o prawa mniejszości, na artystowskiej nucie wyśpiewując polityczne treści i przełamując estetyczne bariery.

Little Death Wishes przekraczają formułę koncertu, a występ CocoRosie staje się tu prawdziwym rytuałem audiowizualnym. Bianca i Sierra Casady tworzą intymną, niepokojącą przestrzeń, w której czas zdaje się zatrzymywać, a muzyka, głos i obecność sceniczna splatają się w głęboko emocjonalną narrację.

Spektakl opiera się na ich najnowszym albumie z 2024 roku, lecz dalece przekracza jego ramy: nowe kompozycje dialogują z kultowymi utworami z repertuaru zespołu, tworząc strumień dźwiękowych obrazów, wspomnień i wizji. Piosenki z Little Death Wishes mówią o wrażliwości, stracie, pragnieniu i przemianie, traktując ból nie jako kres, a przejście – próg i szansę na odrodzenie.

Na scenie CocoRosie balansują między delikatnością a intensywnością, minimalizmem a silnym rytmicznym zaangażowaniem, budują emocjonalny krajobraz, który wciąga publiczność. Warstwa wizualna i performatywna – gesty, kostiumy, światło – wzmacnia teatralny wymiar widowiska, zamieniając każdy koncert w w pełni immersyjne, zmysłowe doświadczenie.

Little Death Wishes live to hipnotyczna i intensywna podróż, zdolna zaskakiwać i głęboko poruszać. CocoRosie po raz kolejny potwierdzają swoją artystyczną wyjątkowość: ich projekt, zawieszony pomiędzy eksperymentalnym folkiem, wizjonerską elektroniką a sztuką performansu, wymyka się definicjom.

To koncert, którego się doświadcza, nie tylko słucha – zaproszenie do wejścia w delikatne, złożone obszary emocji pod przewodnictwem najbardziej wyrazistych, osobnych głosów współczesnej muzyki.

Fot. Kimberley Ross

Font Resize
Ustawienia kolorów